|
|
|
| Slowem Wstepu |
Forum Wedkarskie |
Na wstepie
chcialbym wszystkich serdecznie powitac oraz zaprosic do ogladania mojego wedkarskiego....
czytaj wiecej |
Serdecznie Zapraszam na Polskie Forum Wedkarskie.
Rejestracja jest calkowicie darmowa. A naprawde warto sie zarejestrowac.
Polecam !
www.forum.wedkarz24.pl |
| Brandwicki Most |
Czesc.Dzisiaj tj. 15 czerwiec 2007r. wybralem sie rowerkiem
pod brandwicki most. Wedkowanie zaczelem od 16:30 kompletna
klapa. Tylko jedno branie i jedna mala certa ok. 30 cm.
Oczywiscie wrocila do wody. Gdyby nie ta rybka to czul bym
sie niemilo zaskoczony, poniewaz gdy zawsze moczylem tam
wedzisko to przynajmniej bylo duzo wiecej bran. A teraz ?
nie wiadomo moze bylo to spowodowane porannym upalem ? sam
juz nie wiem, pozniej gdy zaczelo sie robic pochmurno jest
siedzi i byla to jak juz wczesniej wspomnialem certka. Moze
nastepnym razem gdy tam sie wybiore efektywnosc bran sie
znacznie poprawi. Zdjecia oczywiscie w dziale "Zdjecia z
Moich Wypraw" Do nastepnego Razu. Pozdrawiam. Radoslaw |
| dodal: Radoslaw dnia 15 czerwca 2007 |
|
| Krzeszowska Plaza cz II |
Czesc.Dnia poludnie
9 czerwca2007 r. wybralem sie ponownie tak jak poprzednio na
plaze w Krzeszowie Dolnym. Po pierwszym zarzucie nie
musialem czekac zbyt dlugo, pierwsze branie i pierwsza
stracona ryba z dluzszej odleglosci, no coz zwinalem zestaw
na maly haczyk zalozylem ziarenko steropianu do koszyczka
zanetowego wsypalem platkow jeczmiennych i zarzucilem
ponownie mijaja kolejne minuty, czekam i po 30 minutach
kolejne branie tym razem udalo sie wyciagnalem mala certe
ok. 30 cm. Pamiatkowe zdjecie i wypuszczenie do wody. Gdy
zarzucalem zestaw na drugim wedzisku niespodziewanie znow
zaczelo brac. Jednak nie zdarzylem, rybka polykajac przynete
wyplula przy okazji haczyk. Pieknie ! brania jeszcze lepsze
niz poprzedniego dnia i to wiekszych ryb ! rewelacja.
Oczekujac kolejnego brania usiadlem i podziwialem przy
okazji wieczorne widoki Sanu. Zerknalem na szczytowke
jednego kija spokoj, patrze na drugi i szczytowka drga dosc
mocno. Podciagnalem , czuje silny opor po minucie poczulem
luz, i wyciagnalem pusty hak. Pomyslalem wiec co robie nie
tak ze ryby sie splawiaja. Moze trzeba troszke mocniej
zaciac ? no coz refleksje odbyly sie po powrocie do domu.
Podsumowujac wypad udany jak nigdy. Piekne brania jedna
certka ktora wrocila do wody a wiekszosc spietych. No coz
moze nastepna moja wizyta na tej plazy znacznie sie polepszy
? zobaczymy. Pozdrawiam Goraco. Do zobaczenia. |
| dodal: Radoslaw dnia 10 czerwca 2007 |
|
| Krzeszowska Plaza cz. I |
Witam.
Dnia 8 maja 2007 r. wybralem sie na rybki w Krzeszowie
Dolnym na rzeke san, na odcinek zwany przez miejscowych "Lozina"
lub "Isep" znalazlem tam plaze na ktora postanowilem sie tym
razem udac. Poznymi godzinami wieczornymi tj. 20:30
zarzucilem pierwszego kija. Robiac drugie wedzisko
spostrzeglem delikatne odsuniecie sie rekojesci bardziej w
moja strone popatrzylem w gore a Drgajaca szczytowka lata
jak oszalala. Podnioslem wedzisko (gdyz na haczyku bylo
ziarenko steropianu) podciagam jest. pierwsza mala plotka
ok. 25 cm. zarzucilem ponownie kija i spowrotem zaczelem
brac sie za dokonczenie zestawu na drugim wedzisku. Na
drugim kiju spokojnie wiec zarzucam. Podciagnelem zylke
usiadlem napilem sie spokojnie Coli i oczekuje kolejnego
brania. Nie minelo 20 minut ponownie Drgajaca szczytowka
szarpie, znow podnioslem wedzisko i po chwili kolejna tym
razem nieco wieksza 27 cm plotka. Tak jak swoja
poprzedniczka po pamiatkowym zdjeciu wrocila do wody.
Pozniej juz tylko 2 zepsute brania jakis wiekszych rybek. Z
usmiechem na twarzy wrocilem do domu. Pozdrawiam. |
| dodal: Radoslaw dnia 10 czerwca 2007 |
|
| Magia Krzeszowskiej Glowki |
Witam
Serdecznie. Dnia 2 czerwca wybralem sie na glowke w
Krzeszowie Dolnym na rzece San. Woda byla wrecz idealna.
Troszke delikatnego nurtu, troszke szybszego. Wedkowanie
zaczelem o godz. 16. Przez pierwsze 20 minut cisza spokoj.
Przyneta byl steropian, a do tego koszyczek wypelniony
platkami jeczmiennymi. Nagle bierze. Niestety niedaleko
brzegu spiela sie. Zaczyna byc emocjonujaco. Ponownie
nastapila przerwa. Godz. 18:30 jest kolejne branie tym razem
DS-a (Drgajaca Szczytowka) gielo troche silniej niz
poprzednim razem. Udalo sie wpadla pierwsza certa ok. 36 cm.
Czekalem i po 20 minutach kolejne silne branie i kolejna
certa ok. 39 cm. Okolo 20:15 kolejne branie. Tym razem
maluti klenik 30 cm. Wyprawa wypadla bardzo udanie.Po raz
kolejny wypoczynek na swiezym
powietrzu wypadl bardzo dobrze. Zdjecia z tej wyprawy
dostepne sa w galeri. Pozdrawiam. |
| dodal: Radoslaw dnia 3 czerwca 2007 |
|
| Krzeszowskie Wedkowanie cz II |
W samo poludnie 1 maja 2007 r. wybralem sie na rybki w Krzeszowie Dolnym. Zrobilem tam swoja miejscowke necona parowana kukurydza,
oraz przenica.
Brania byly ladne, mimo , silnego wiatru bralo znakomicie.
Okolo godziny 15 wpadl pierwszy klen 39 cm, po dziesieciu
minutach wpadl kolejny tez 39-tka. Uwazam, ze dzien wypadl
jak za dawnych czasow bardzo udanie. Wiemy zreszta jak
wygladaja brania i hol klenia. Jestem pelen podziwu dla tych
wojownikow. Jak to w zyciu bywa wypoczynek na swiezym
powietrzu wypadl bardzo dobrze. |
| dodal: Radoslaw dnia 3 maja 2007 |
|
| Krzeszowskie Wedkowanie cz I |
| W samo poludnie wybralem sie na
rybki w okolicznej wsi "Krzeszow Dolny" oddalonej od mojej miejscowosci
o ok. 35 km. Brania byly w miare, ale jak to u
mnie bywa gdy nie patrze na kija wtedy biora, pomimo
pochmurnej pogody, silnego wiatru i marznacego lekkiego
deszczu udalo sie. Zlowilem Certe ok. 35 cm. Oczywiscie
rybka wrocila po pamiatkowym zdjeciu z powrotem do wody. Pozniej gdy wybralem sie raz jeszcze po deszczu juz tylko pozostaly slabe brania jakis malych rybek, ktore nawet nie polknely haczyka. Pierwsza czesc polowow uwazam za udana,
natomiast druga nie bardzo, ale rzecz jasna wypoczalem na
swiezym powietrzu i to sie liczy. |
| dodal : Radoslaw dnia 7 kwietnia 2007 |
|
| Pierwsza Rybka sezonu |
|
Nareszcie. Udalo mi sie zlapac rybke w tym roku. Byla to chodz malutka
Swinka ok. 25 cm.
Sprawila mi duzo radosci przeciez to pierwsze ryby sezonu
2007. co do bran owszem nie moge narzekac na ich brak ale
tak jak w poprzedniej wyprawie wydawac by sie moglo, ze sa
takie niepewne. Pozostalo tylko podsumowac. Wypad uwazam za
udany mimo tylko jednej rybki i marznacego wiatru. Wkrotce
opisze kolejna wyprawe. Pozdrawiam Serdecznie. |
| dodal : Radoslaw dnia 28 marca 2007 |
|
| Rozpoczecie sezonu 2007 |
Dnia 25 marca 2007 roku wybralem sie na
lowisko zwane przez miejscowych "Smierdziel". Znajduje
sie ono za Oczyszczalnia Sciekow w Stalowej Woli.
Wprawdzie sama nazwa potrafi odstraszyc, ale zadnego smrodu
po prostu nie czuc. Przyneta byla kukurydza, lecz niestety w
tym wypadku bran bylo niewiele, tak jakby ryby braly nie
pewnie na wiosne. No coz wypada tylko podsumowac wypad.
Jednym slowem wybralem sie aby wypoczac. A zapewne jak kazdy
z nas "wedkarzy" wie, na rybki idzie sie przede wszystkim odpoczac od codziennosci i oczywiscie
przy okazji uprawiac nasze Hobby. No niestety moze nastepnym razem poszczesci sie i
wpadnie pierwsza w tym roku rybka. Pozdrawiam Serdecznie. |
| dodal : Radoslaw dnia 25 marca 2007 |
|
|